Nowy Obniżka! Muszki owocówki Zobacz większe

PRZEDSPRZEDAŻ Muszki owocówki

WPS0347

Nowy produkt

Lektura przede wszystkim dla tych, którzy zetknęli się z tragedią, jakie niosą nałogi. Elektryzująca, chwytająca za serce powieść, która trudny temat uzależnienia ukazuje z lekkością i humorem.

Przedsprzedaż - wysyłka po premierze - PREMIERA – 17 styczeń 2019 r.

Więcej szczegółów

19,66 zł brutto

-42%

33,90 zł brutto

Dodaj do listy życzeń

Opis

AutorDanuta Sadownik
ISBN978-83-8119-323-8
WydawnictwoPsychoskok
Rok wydania2019
OprawaMiękka
Liczba stron330
Format148x210
Wysyłamy w:Wysyłka po premierze

Więcej informacji

Dlaczego tak często popadamy w nałogi? Czy powodem jest coraz większa liczba obowiązków, z którymi się zmagamy? Czy przyczyną uzależnień są problemy, z którymi borykamy się codziennie? Czy szukamy „pocieszaczy” – by choć na moment zapomnieć o troskach i kłopotach dnia codziennego? A jak to jest z bohaterami książki „Muszki owocówki”?

Wandzie, Erolowi, Sarze i Robertowi ten problem nie jest obcy. Trafili na grupę terapeutyczną dla osób uzależnionych od zakupów, siłowni, jedzenia czy seksu. Czego tam szukają? Oczywiście wsparcia. Mają nadzieję na wyjście ze zniewolenia, na odmianę swojego losu.

Czy terapia przebiegnie im lekko? Przecież każde z tych osób targa na swych barkach często bardzo pogmatwany życiorys. Czy mimo wszystko uda im się odzyskać wyczekiwany spokój? Czy uda im się wyrwać ze szpon nałogu?

Lektura przede wszystkim dla tych, którzy zetknęli się z tragedią, jakie niosą nałogi. Elektryzująca, chwytająca za serce powieść, która trudny temat uzależnienia ukazuje z lekkością i humorem.

Opinie

Oceń 
2019-01-15

PRZEDPREMIEROWO

Ta książka to doskonała lektura dla każdego, kto pragnie odmiany w swoim życiu. I niekoniecznie musi to być potrzeba zerwania z nałogiem. Historie bohaterów pokazują, że zmiana mimo przeciwności jest możliwa. Pokazują też, jak trudno czasami uzmysłowić im sobie potrzebę zmian, jak potrafią udawać, oszukiwać, wypierać się, że „Ja nie mam problemu. Mnie to nie dotyczy. W każdej chwili mogę przestać”. Proces zachodzenia zmian w bohaterach świetnie oddaje praca w grupie terapeutycznej. Na początku każdy z uczestników jest wycofany, ascetyczny w słowach, ogląda się na innych, wstydzi. Z czasem nabiera śmiałości i wobec innych, i wobec siebie. Poznając problemy pozostałych łatwiej mu spojrzeć na własne. Zaczyna zadawać pytania, zastanawiać się nad sobą, nad tu i teraz. W miejscu wyparcia coraz częściej wybrzmiewają zrównoważone emocje wraz z próbą ich zrozumienia aż do konstruktywnej pracy nad sobą. Postępy nikomu nie przychodzą łatwo. Każdy z uczestników jest inny i inaczej odnajduje zarówno siebie, jak i własną drogę. Niektórzy na początek odnajdują tylko siebie. Niektórym nie udaje się to wcale. Każdy z nich to swego rodzaju dziwak, odszczepieniec, świr, więc w grupie, gdzie każdy jest inny i niepasujący, odmienność powszednieje. Trzymają się zatem kurczowo razem, bo to jedyne, co ich w tej chwili łączy.
Danuta Sadownik ma umiejętność pisania prostym i zrozumiałym językiem o sprawach trudnych. Nie nuży odbiorcy filozoficznymi dywagacjami, nie moralizuje, nie poucza, a uniwersalne prawdy o życiu przekazuje nadzwyczaj obrazowo. Życie porównuje do zwykłej sałatki, którą potrafi zrobić właściwie każdy, a skoro tak, to przecież nie ma nic prostszego niż poradzić sobie z dniem codziennym. To zwyczajna bułka z masłem. O, przepraszam, sałatka.
By narracja nie brzmiała nazbyt gorzko (w życiu i tak mamy wystarczająco pod górkę), autorka wplata w nią zabawne wstawki i miejscami humorystyczne dialogi. Od czasu do czasu pobudza też wyobraźnię czytelnika barwnym erotycznym epizodem, acz niekoniecznie sypialnianym. Dodatkowo migoczą na horyzoncie optymistyczne akcenty w postaci metamorfozy, jaką przechodzą bohaterowie, którzy bardziej świadomi swych wad, potrafią teraz coraz skuteczniej brać się z nimi za bary i szukać innej formy rozładowywania destrukcyjnych emocji. Nabierając do siebie dystansu, patrzą z innej perspektywy, dostrzegają to, co do tej pory pozostawało w ukryciu, ale dojmująco uwierało. Zamieniają w swoim repertuarze wyniszczające „muszę” na motywujące „chcę”. Z uczestnictwa w grupie czerpią wsparcie i wzajemną siłę, która pozwala im zrzucić przybrane maski i wyzwolić się z ról, jakie wcześniej sztucznie kreowali. (Zastanawiam się, czy jeśli napiszę, że mam w tym momencie skojarzenia z Gombrowiczowską gębą, to czy czytelnicy nie będą na mnie patrzeć krzywo? Ech, co tam, piszę. Bo kto mi zabroni?) Nie bez obaw i wątpliwości rezygnują z bezpiecznych schematów, które sobie stworzyli dla rzekomej ochrony, odzyskując w ten sposób autentyczność.
Polecam „Muszki owocówki” Danuty Sadownik każdemu, kto boryka się z poczuciem bycia niewystarczającym, kto pragnie odzyskać poczucie własnej wartości i bliskości drugiego człowieka. Książka nie obiecuje cudów. Uczestnikom terapii nic nie przychodzi łatwo, a bohaterów często paraliżuje strach przed jakąkolwiek zmianą, bo ta niesie ze sobą ból i rozczarowanie. Jednak podejmują próby gojenia ran, pracują nad sobą, upadają i podnoszą się. Wielokrotnie. Nie są bohaterami. Są zwykli, a jednak nieprzeciętni. Nieprzeciętni swoją odmiennością, którą z wolna przekuwają w siłę. Wiedzą już, że nie muszą być w pełni sprawni, by radzić sobie z życiem. Twoja odmienność (to, co uważasz za swoją ułomność) wyróżnia cię i może stać się twoją przewagą – ona ubogaca cię o emocje, których nie potrafi odczuć ten, kto nigdy nie wszedł na kurs kolizyjny z życiem.

cała recenzja na stronie

https://czytamduszkiem.blogspot.com/2019/01/recenzja-przedpremierowa-danuta.html


    Oceń 
    2019-01-14

    PRZEDPREMIEROWO



    W miarę upływu historii poznajemy ich dotychczasowe życie i problemy. Dowiadujemy się o tym co skłoniło ich do udziału w terapii i jakie były skutki ich uzależnienia. Dodatkowo autorka przedstawia nam historię samej terapeutki oraz jej asystenta, którzy w życiu również muszą radzić sobie z wieloma problemami.
    Cała historia podzielona jest na kilka części, w których poszczególne podrozdziały przedstawiają każdego z uczestników terapii. Na ich przykładzie autorka uświadamia nas, że uzależnienie zaczyna się zupełnie niewinnie: godzinka przy komputerze, kupię sobie tylko torebkę czy buty i szybko wracam. Nie zdajemy sobie sprawy, że potem „to” nieświadomie wzrasta, godzinka zamienia się w kilka, kiedy kupię torebkę to muszę od razu do tego dopasować sobie to czy tamto, ale przecież nie wystarczy jedna, muszę mieć kilka w szafie. Wtedy człowiek wpada w straszną pułapkę nałogu, co niesie za sobą czasami naprawdę poważne konsekwencje, które odbijają się potem na bliskich osobach. Ale co najważniejsze – bardzo rzadko się zdarza, że człowiek wychodzi z nałogu sam – bez niczyjej pomocy.

    Mimo dosyć niewygodnego tematu jakim są właśnie uzależnienia, autorka podeszła do tego w miarę zabawny sposób. Dając nam obraz nałogów kilku osób pokazuje, jak ważna jest konfrontacja z innymi uzależnionymi, z ich przeżyciami, ale najważniejsza jednak w walce jest nasza postawa, siła i przede wszystkim chęć wyjścia z nałogu.

    https://www.instagram.com/motheroftworeads/

      Napisz swoją opinię!

      Napisz opinię

      PRZEDSPRZEDAŻ Muszki owocówki

      PRZEDSPRZEDAŻ Muszki owocówki

      Lektura przede wszystkim dla tych, którzy zetknęli się z tragedią, jakie niosą nałogi. Elektryzująca, chwytająca za serce powieść, która trudny temat uzależnienia ukazuje z lekkością i humorem.

      Przedsprzedaż - wysyłka po premierze - PREMIERA – 17 styczeń 2019 r.